wtorek, 29 listopada 2011

Hej!

Cicho tu tak od lipca.
Czyżby jesień dawała Wam we znaki? Mam nadzieję, że nie aż tak, jak mi.
Tak sobie myślę... pusto tu trochę.
Jak tam Wasze weny?
Macie może jakieś propozycje, co do bloga? Może napiszemy opowiadania na jakiś temat? Albo pracę zbiorową i będzie to... próbka Naszej twórczości?

A co powiecie na comiesięczne kilka zdań na temat "Z pamiętnika młodego autora"? Przyszli młodzi autorzy (czyli Wy, którzy piszecie) mogliby opisywać swoje życie, a także jak im idzie praca nad swoimi dziełami.

A może by tak jakaś zbiorowa reklama bloga w internecie? Co Wy na to?

Miłych Andrzejek (które już jutro!) i niech moc twórcza oraz czas będą z Wami!

14 komentarzy:

  1. Taak, to chyba ta jesień... czasu mało, terminy na recenzje gonią i mało kto myśli o siedzeniu przed komputerem/zeszytem (zgodzicie się ze mną, że zdecydowana większość wybiera komputer ? ) i tworzeniu czego tam. ;<

    Ja się pochwalę, że ponieważ jestem taka genialna (wyczuwacie tę delikatną nutę sarkazmu ? ) to zaczęłam, uwaga... kolejną 'książkę'. Ha ! Żeby to chociaż na miano książki zasługiwało ! W sumie mogę, o ile oczywiście chcecie, podesłać Wam moją pożal się Boże twórczość. :D To będzie publiczny lincz, ale co tam. *__*

    Opowiadanie, o którym wspominacie, to chyba najtrudniejsza forma z jaką miałam do czynienia ! Historię 'dłuższą' prowadzić jest łatwiej, bo jest czas żeby wszystko ładnie porozwijać i tak dalej, a upchnąć w opowiadaniu wszystko co się chciało przekazać, tak żeby nie wyszedł bełkot i tekst miał ręce i nogi... naprawdę wyczyn.

    Tak sobie myślę, że przydałby się Wam jakiś banner. Zawsze łatwiej wstawić go na bloga jako reklamę, bo tak to nie wiadomo co i gdzie zamieścić. Może nad tym pomyślicie ? Jestem pewna, że wiele z nas, chętnie by taki banner wstawiło na swoje strony. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dobrze myślisz, Leanne - tak sobie siedzę i myślę nad banerem tylko... nie mam na niego pomysłu - w głowie jedna wielka pustka.

    Ja też ciągle zaczynam "nową" książkę, tylko jak ją już zaczynam, to nagle wpadam na kolejny "genialny" pomysł i wszystko kreślę, co napisałam do tej pory. I tak ciągle, dlatego nie wiem, ile mi się zejdzie, żeby cokolwiek napisać chociaż do połowy.

    Ja bym bardzo chętnie poczytała Twoje dzieło - uwielbiam recenzje na Twoim blogu, więc sądzę, że Twoją książkę czytałoby mi się bardzo dobrze. Można wiedzieć, jaka tematyka?

    A co do pisana na komputerze/ w zeszycie - ja wybieram zeszyt - takie wygodniejsze. I mogę się skupić. Przy komputerze strasznie mi ciężko. Ciągle się próbuję przełamać, ale nic z tego nie wychodzi. Uwielbiam pisać do szuflady, a potem za kilka lat/miesięcy (w zależności od stopnia weny w danym okresie i poziomu zamykalności szuflady) wszystko z niej wyjmować, czytać i na końcu wrzucić do pieca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, ja mam to samo:/ Czego ja już nie próbowałam napisać - jak widać z marnym skutkiem, niestety:( Staram się zapisywać wszystko w Wordzie, bo jak przenoszę z zeszytu, to zawsze zmieniam:P Ehhh, jak mam pomysł to zapisuję gdzie popadnie, nawet na jakiś kartkach, czy skrawkach paragonów:P Moje urywki nieskładnych myśli o fabule, czy bohaterach... Nie wiem, czy odważyłabym się pokazać to moje "coś" publicznie;) O tak, banner świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z weną krucho. Moja powieść jak na razie zamyka się na pierwszym rozdziale... ;p
    Pozdrawiam
    Sol
    http://turystycznyprzewodnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy autor ma wzloty i upadki, dlatego ja trzymam kciuki za Was wszystkich i mam nadzieję, że uda Wam się wenę odzyskać. Moja jest i to całkiem zasobna, lecz niestety, nie mam czasu jej wykorzystać, co mnie strasznie boli. A póki co nie zamierzam olać szkoły i zostać nindża, chociaż rozważałam przez długi czas taką możliwość. Chyba, że oleję geografię - bo po co to komu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Przepowiednia - z tym bannerem, to chyba możnaby poprosić kogoś z blogosfery o pomoc ? ;) Jest w sumie sporo osób, robiących takie cuda 'po znajomości' na konkursy, wygrywajki, itd. Może warto by było zapytać, na pewno znajdzie się ktoś kto taki banner chętnie wykona. ;) Sama bym pomogła, ale niestety jeśli chodzi o graficzne sprawy, to leżę i kwiczę. Obsługuje jedynie Paint, a to i tak nie zawsze. xD

    Jeśli chodzi o moje 'dzieło' - hm, tematykę ciężko określić. Ja na to mówię 'takie coś' i myślę, że to doskonałe podsumowanie mojej twórczości. :D Generalnie, pomysł podsunęła mi znajoma - diabeł, motywy piekła, utracona dusza, zemsta, bla, bla, bla. Co z tego dalej wyniknie, zobaczymy. Jak będę miała chwilkę i zrobię korektę (bo uwierzcie, bez niej, nawet nie warto zabierać się za lekturę) to na pewno prześlę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Leanne - jeśli Ty potrzebujesz korekty, to ja całego zespołu naprawczego xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra dziewczyny, rozkręćmy to wreszcie!
    Ja piszę cały czas to swoje "opowiadanie" narazie mogłabym wklejać tylko fragmentami...
    Co do "Pamiętnika Młodego Autora" można by coś takiego utworzyć. Jestem jak najbardziej za!
    Co do mojej twórczości to poszła do sprawdzenia do pewnej pani, która jest dziennikarką i teraz czekam na odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to i ja czekam!
    Ja swojego raczej nikomu nie pokarzę, no, chyba że na forum. Póki co mam jakieś szczątki "dzieła", które mam zamiar wyprodukować, ale coś nieciekawie mi idzie ich składanie w całość.

    Jakieś propozycje konkretnych działań?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się muszę wyżalić i uważam ten blog, za najlepsze miejsce do tego ! :D Zaczęłam kolejne, bliżej nieokreślone COŚ. Coś, czyli chyba jeden z najtrudniejszych gatunków prozy (zgrroza) - powieść historyczną. Wszystko szło całkiem gładko, dopóty nie przyszło mi, jako "Autorce" przywdziać postaci Hitlera. Boże ! Nie wiedziałam, iż z czymś można męczyć się aż tak bardzo ! Na razie mój Hitler tylko wrzasnął. Po dwóch tygodniach udręki, rozumiecie ? :< I nijak nie wiem jak to ugryźć, a 'coś' mocno chcę kontynuować. Rozmowa z tym panem jest (roboczo) planowana jedna,całościowo, więc przebrnę i miałabym spokój, ale jak tu przebrnąć... zbyt ważny moment dla przebiegu akcji, więc nie idzie go wywalić. ;< Idę szukać jakieś dobrej książki o Hitlerze (najlepsze są w języku niemieckim, miodzio...). I Holokauście. Weźcie mnie zabijcie. ;<

    OdpowiedzUsuń
  13. Aa, nawet kropki nie dostawiłam... trudno, już nie będę zmieniać. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leanne, piszesz świetnie i chyba o tym wiesz, prawda? Bardzo lubię czytać twoje recenzje i myślę, że książkę też świetną napiszesz. Wierzę w Ciebie i dopinguję z całych sił. Książki o Hitlerze ci nie polecę, bo z jego postacią spotkałam się tylko w Złodziejce Książek i może coś tam jeszcze było wspomniane w Kamieniach na szaniec, ale na tym kończy się moja lista. Może zrób sobie na razie plan tej rozmowy tzn. o czym chcesz w niej powiedzieć itp., zacznij pisać dalej, a potem, gdy już będziesz mieć pomysł, wróć do niej? Raz tak zrobiłam i pomogło, ale nie wiem, czy zawsze to tak działa. Zresztą - to twoja powieść i twoja decyzja ;)
      A książki historyczne to naprawdę spory orzech do zgryzienia.

      Usuń